Morderstwo dziwki

Dziwki ogólnie mają przejebane! Zawsze ktoś się do nich przypieprzy… Pijany klient, alfons, właściciel mieszkania albo koleżanka z branży. A czasem wpadają w poważniejsze tarapaty… Na ulicy było czuć odór gazów wydobywających się z kanalizacji, w ogóle panował tu brud. Kevin Gerber dziwił się, że w Nowym Jorku wciąż jeszcze się trafia na takie podupadłe miejsca. Powoli zbliżał się do domu, w którym zostało popełnione morderstwo. Ofiarą była jego siostra. Śledziły go ciekawskie spojrzenia osób ukrywających się za brudnymi szybami okien i zaciągniętymi szarymi jak reszta otoczenia żaluzjami. Nic dziwnego, że policja rzadko znajdywała tu świadków zdarzeń, a poszukiwania sprawców zwykle nie przynosiły żadnych rezultatów. Gerber wszedł do ciemnego korytarza i zadzwonił do pierwszych drzwi po prawej stronie. Otworzyła mu starsza kobieta. Miała na sobie poplamiony fartuch. Wpatrywała się w niego pytającym wzrokiem. – Jestem bratem Laury – Gerber lekko ukłonił się kobiecie. – Mieszkała piętro wyżej, nad panią. W ubiegłym tygodniu została zamordowana, a jej mieszkanie splądrowane. Odpowiedzi się nie doczekał, gdyż stara zatrzasnęła mu przed nosem drzwi. Odwrócił się rozczarowany. Na drzwiach po przeciwnej stronie korytarza wisiała karteczka z napisem .Maggie”. Nic więcej. Mężczyzna zapukał. – Proszę! – usłyszał. Gerber otworzył drzwi i odniósł wrażenie, że trafił do burdelu. Czerwone lampki, pośrodku pokoju wielkie loże, a na nim rozwalona brunetka w wyzywającej pozie. – Jestem bratem Laury – powiedział. – Czy może mi pani pomóc w wyjaśnieniu zagadki morderstwa mojej siostry? Policja zdążyła już odłożyć tę sprawę do archiwum z powodu braku śladów. – Nie ma nic za darmo, słodziutki! Zapłać mi jak moi klienci. Wtedy dowiesz się tego, co wiem! Gerber uśmiechnął się pod nosem. – Jeśli już zapłacę, to jakieś rypanko chyba nie zaszkodzi moim hormonom, co? Młody mężczyzna rozebrał się, nie okazując ani odrobiny zażenowania, i położył się na łóżku. Maggie powitała go z otwartymi ramionami i ustami. Natychmiast włożyła sobie do buzi jego kutasa i zaczęła go obciągać. Kevin rozpiął jej biustonosz i wziął się za ugniatanie dużych cycków. Po chwili sutki sterczały jak dwa rodzynki na różowych talerzykach. Gdy tylko Maggie postawiła ustami członek na baczność, włożyła go sobie do cieplutkiej i wilgotnej cipki. Kevin posuwał ją teraz szybko i ostro. Jak królik, który dobrał się do tyłka. Dziura Maggie była już mocno rozciągnięta przez jej wcześniejszych klientów, ale jemu wydawała się za ciasna podczas sexualnych rozkoszy. Jego kutas pruł ją ostro, rozpychając się w niej na wszystkie strony. Kobieta jęczała pod nim jak cnotka i najwyraźniej nie udawała. Zaczęła się nawet pod nim poruszać, jakby chciała mieć z tego stosunku także coś dla siebie. Gdy Kevin w ostatniej chwili wyciągnął z dymiącej dziury swojego gnata i skierował go na cycki prostytutki, by się na nie spuścić, kobieta lekkich obyczajów doświadczyła czegoś, czego dawno już nie przeżyła z klientem. Miała orgazm! Zdyszana, ale zadowolona leżała teraz na wymiętej pościeli, rozkoszując się tym niesamowitym uczuciem. Ten facet był naprawdę dobry w te klocki. „Warto mu się przypodobać”, pomyślała. – Laura i ja byłyśmy koleżankami – powiedziała, gdy jej oddech wrócił do normy. – Krotko mówiąc, obie zarabiałyśmy na ulicy. Lubiłyśmy się. Była dobrą znajomą. Co chcesz wiedzieć? – Podejrzewasz może, kto ją zamordował? – Oczywiście, że nie! Ale pamiętam, że tego dnia dużo się działo w jej mieszkaniu. Przewinęło się przez nie kilku typów. Byt wśród nich Ali – gość z trzeciego piętra. Jeszcze Bringmann, zarządca domu – przyszedł po czynsz. No i jej alfons. Ten był u niej chwilę. Szybko wyszedł. Gerber wypytywał dalej: – Na podstawie obdukcji można określić dość dokładnie godzinę jej śmierci. Czy możesz sobie przypomnieć, kto i o której był w mieszkaniu mojej siostry? Prostytutka pokręciła głową. – Głupia sprawa… – powiedziała. – Nie noszę zegarka… Przeszkadza mi w pracy. Zaglądam tylko przez okno na zegar wiszący na ścianie przy spożywczym. – A czy tamtego wieczora spojrzałaś na niego? – Tak. Parę razy, gdy czekałam na klientów. Chociaż… – kobieta zastanowiła się – tego dnia znów wyłączyli prąd. Prawie dokładnie na godzinę, zapamiętałam to, bo podali w radiu czas, gdy znów włączyli światło. Miałam wtedy gościa, więc tak czy tak, nie mogłam wyjrzeć przez okno. To było pod wieczór. Zamieszanie w jej mieszkaniu zaczęło się później. – Powiedz w końcu, co dokładnie widziałaś. – Około 20.30 przyszło dwóch facetów – rodzina Alego. Byli chyba z 10 minut. Tuż przed 21 pojawiło się jeszcze z pięciu z tej całej paczki. Jednak szybko zeszli na dół. Maggie znów się zastanowiła. – Tak…, następny był zarządca domu. Pojawił się gdzieś tak o 21.45. I w końcu koło 22.30 przyszedł alfons Laury. Cholernie mu się śpieszyło. Nic więcej nie wiem. Teraz sam będziesz musiał wyciągnąć odpowiednie wnioski z tego całego zamieszania. Mam nadzieję, że zanim wyjaśnisz to morderstwo, jeszcze parę razy zjawisz się u mnie… Jesteś utalentowanym jebaką sexualnym! – powiedziała z uznaniem Maggie i pogłaskała mężczyznę po członku. Gerber uśmiechnął się: – Myślę, że już wiem, kto to zrobił. Sama też możesz to wyliczyć. Moja siostra zmarła pomiędzy 22.30 i 23. – W takim razie był to alfons! – wykombinowała kobieta. – Tego gościa nigdy bym o to nie posądzała… – To nie on. To zarządca. – Dlaczego? Ten facet był tu później od niego. Koło w pół do dziesiątej. – Zapominasz, że przez godzinę nie było prądu. Zegar koło spożywczego spóźniał się więc o te godzinę. Zarządca przyszedł do Laury nie o 21.45, lecz o 22.45. To mniej więcej czas jej śmierci… – Co chcesz teraz zrobić? – Oczywiście pójść z tym na policję. Nie daruję mu tego! Jeśli chcesz, wpadnę kiedyś do ciebie. Maggie rozłożyła nogi. – Zawsze jesteś u mnie mile widziany…

7 odpowiedzi na „Morderstwo dziwki

  1. Erotyczne rozmowy pełnią w związkach funkcję afrodyzjaku. By pozostać sprawnym seksualnie, nie należy robić zbyt długich przerw we współżyciu. Takie przerwy po pierwsze obniżają sprawność (tak jak przerwy chociażby w tre­ningu sportowym), a po drugie powodują emocjonalne odda­lenie partnerów. Nie znaczy to oczywiście, że trzeba współżyć codziennie. Czasem kilkudniowa abstynencja może doskonale zaostrzyć apetyt na amory. Wiele osób nie docenia ne­gatywnego wpływu różnego rodzaju używek na kondycję sek­sualną. Jeśli obydwoje chcecie cieszyć się udanym sek­sem, powinniście pamiętać, że duże ilości alkoholu i kawy oraz każde, nawet najmniejsze ilości papierosów źle wpływają na zdrowie seksualne, tym samym odbierając ochotę na sex.

  2. Kiedy dziewczyna odmawia sexu facetowi, wszystko jest OK. Ale spróbuj odmówić kobiecie… Ta natychmiast poczuje się urażo­na. Nie chodzi wcale o to, że jej potrzeba seksualna nie zostanie zaspokojona. Odmowę seksu przez mężczyznę, kobieta jako odrzucenie. W jej głowie natychmiast pojawiają się wątpliwości.

  3. Kobiety oziębłe nie od­czuwają zupełnie pożądania, podniecenia sexualnego, nie przeżywają orgazmów, nie mie­wają fantazji erotycznych. Panie nierozbudzone seksualnie (inne określenie oziębłości) nigdy nie masturbowały się bo nie odczuwały potrzeby rozładowy­wania napięcia sexualnego. Nie pojawia się u nich jakakolwiek reakcja na filmy i zdjęcia o tre­ściach erotycznych. Kontakty in­tymne z mężczyzną mogą się dla nich ograniczać do przytulania się, ca­łowania, ewentualnie delikatnych piesz­czot.

  4. Internet sprawił, że zjawisko uległo upowszechnie­niu na wciąż rosnącą skalę. PRYWATKI, czyli atrakcyjne, dyskretne, zadbane i gwarantujące klientom bezpieczeństwo dziew­czyny. Ochoczo podejmują rozmo­wę na temat przygodnego sexu, ale… za 150 zł za krótkie prywatne spotkanko. Możemy rozmawiać albo skorzystać z tego, co w cenie jest przez dziewczynę oferowane: wspólna kąpiel, pieszczoty, pocałunki, miłość francuska w prezer­watywie, rzadziej stosunek. Za 200 zł klient może już liczyć na stosunek czy sex oralny bez kon­doma, z finałem w ustach. Mówimy tu o maksymalnie jednogodzin­nym tete a tete. Inne atrakcje dla wymagających albo wybrednych klientów wymagają indywidu­alnych uzgodnień i stosownych dopłat. I tak, stosunek analny kosz­tuje dodatkowo od 100 do 300 zł. Nadal jest rzadkością i niewiele dziewczyn się na niego godzi.

  5. Najlepszym sposobem na choroby jest wzmacnianie odpor­ności organizmu. Jak o to zadbać? Oprócz zdrowej żywności, ruchu, codziennie rano, a przede wszyst­kim wieczorem zażywaj dużej dawki satysfakcjonującego sexu. W czasie aktu miłosnego orga­nizm wydziela bowiem mnóstwo substancji hamujących stany zapalne. Oto moje lekarstwo!

  6. Wystarczy z tych etiud streścić pierwszą – idzie wśród przyrody muskularny Murzyn z taką sobą szatynką. Ich celem jest plaża z drugiej strony stawu. Murzyn jednak nie ma ochoty moczyć nóg, za to moczy swojego czarnego ogóra w panience, która stawia opór aż przez dwie sekundy! Po minucie walenia zza drzewa wygląda kutas białego podglądacza. Bez słowa prezentacji facet też wprowadza co trzeba. Pozostałe etiudy „Brązowych” rozgrywają się na plaży. Tam jest początek a walenie dopiero na wydmach – co kraj to obyczaj, bo u nas wstęp na wydmy jest wzbroniony. Drugi z porno – obrazów, z którym dane było mi się zapoznać to „JET SEX” (Odrzutowy sex).

  7. Ja bym nie mogła uprawiać sexu za pieniądze. Może zarobek niezły ale bałabym sie pijanych, odrażających klientów. Lubię jednak zabawiać się z moim facetem w taki sposób, że on udaje klienta i mówi mi dokładnie co mam robić ;)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s